tr?id=755589168594702&ev=PageView&noscript=1
Tłuszcze nasycone – nie taki diabeł straszny…

10

Listopad 2020

Tłuszcze nasycone na swoją złą reputację pracowały przez długie lata, gdyż uważano, że są przyczyną chorób układu krążenia. Naukowcy próbowali również obarczyć je winą za szereg chorób nowotworowych czy też zwyrodnieniowych komórek nerwowych.

W rzeczywistości nasycone kwasy tłuszczowe są dość łagodne, a niektóre z nich naprawdę pożyteczne. I tak:

  • kwas laurynowy — występuje powszechnie w orzechach kokosowych i, co ciekawe, w ludzkim mleku. Posiada właściwości antywirusowe pomocne w walce między innymi z wirusami HIV, ospy wietrznej czy cytomegalii. Koi podrażnione jelita — to  bardzo istotny czynnik w przeciwdziałaniu zespołowi nieszczelnego jelita i problemom spowodowanym przez choroby autoimmunologiczne. Może zwiększyć poziom LDL (potocznie zwany “złym” cholesterolem) a przez to łączny poziom cholesterolu. Dla przykładu dokładnie zbadana populacja wysp Kitawa spożywa ogromne ilości tego kwasu, cechuje się wyższym poziomem cholesterolu w porównaniu z innymi społecznościami i nie zapada na choroby układu krążenia.

Pamiętaj zatem, że to my, a nie Matka Natura dokonaliśmy błędnego założenia o szkodliwości tłuszczów nasyconych 🙂

  • kwas palmitynowy– znajdziemy go w produktach pochodzenia zwierzęcego, na przykład w wołowinie, jajkach, mleku, drobiu i owocach morza. Analogicznie do swojego “brata laurynowego” ma tendencję do podnoszenia LDL, dlatego uważano, iż jest on sprawcą chorób układu krążenia. Niedawno wykazano jednak, że jest on niezbędny do formowania nowych wspomnień oraz do uzyskiwania dostępu do pamięci długoterminowej. Istotnym jest fakt, że gdy glikogen w wątrobie osiągnie maksymalne stężenie, nadmiar spożytych węglowodanów jest przekształcany w kwas palmitynowy. Zatem to nie tłuszcz sam w sobie jest zły. Zły bywa model żywienia, który obfituje w węglowodany. Proces przekształcania węglowodanów osłabia odczuwanie sytości po normalnym posiłku, osłabia reakcję na przyjmowanie pokarmu i zaczyna się oporność na insulinę.
  • kwas stearynowy — znajduje się w znacznych ilościach w mięsie, jajkach oraz czekoladzie! Wydaje się obojętny jeśli chodzi o poziom LDL jednak wykazano, że zwiększa poziom HDL (potocznie zwanym “dobrym” cholesterolem).
  • kwas kaprylowy — znajdujący się w naturalnej postaci w ludzkim mleku oraz w oleju kokosowym. Wspomaga powrót do zdrowia przy infekcjach grzybiczych, szczególnie drożdżakami z rodziny Candida albacans, wywołującego zakażenia u osób z osłabioną odpornością. Łagodzi objawy choroby Crohna-Leśniewskiego i wspomaga odchudzanie.

Wysokie spożycie tłuszczów nasyconych w połączeniu z wysokim spożyciem węglowodanów jest wysoce niewskazane. W rzeczywistości węglowodany w naszej diecie mają o wiele większy wpływ na cholesterol oraz ogólne ryzyko chorób układu krążenia niż kwas palmitynowy podnoszący poziom LDL czy inne tłuszcze nasycone.

Dieta naszych przodków zawierała tłuszcze nasycone. W diecie paleolitycznej były raczej neutralne dla serca, jak na przykład kwasy stearynowy i laurynowy. Obecnie zwierzęta są karmione ziarnem i dlatego spożywamy więcej kwasu palmitynowego, co prowadzi do zwiększenia ilości cholesterolu.